Najpierw bronił Nawrockiego, potem uderzył. „Zwykły damski bokser”

Dodano:
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Karol Nawrocki nazwał polskich żołnierzy „obrońcami Monte Cassino”. Cezary Tomczyk uznał to za pomyłkę, ale przypomniał prezydentowi sprawę Barbary Nowackiej.

Podczas obchodów 15 sierpnia prezydent Karol Nawrocki mówił w oficjalnym przemówieniu o „wielkich obrońcach Monte Cassino” i zestawił ich z obrońcami Westerplatte. Sformułowanie wywołało zdziwienie, ponieważ polscy żołnierze nie bronili klasztoru. W 1944 roku uczestniczyli w alianckim szturmie na umocnione pozycje zajmowane przez Niemców. Do słów głowy państwa odniósł się w programie „Fakty po Faktach” wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Polityk KO stwierdził, że Nawrocki prawdopodobnie pomylił obrońców klasztoru z żołnierzami, którzy próbowali go zdobyć.

Tomczyk broni prezydenta. „Człowiek ma prawo do pomyłki”

Wiceszef MON przyznał, że pomyłka była poważna. Porównał ją do pomylenia uczestników Powstania Warszawskiego z Niemcami. Jednocześnie zaznaczył, że wierzy w dobrą wolę prezydenta. Jego zdaniem Nawrocki, z wykształcenia historyk, mógł stracić wątek i zwyczajnie się przejęzyczyć.

– Chciałbym tutaj trochę stanąć w obronie prezydenta, a rzadko to robię. Bo prezydent prawdopodobnie pomylił się w sprawie Monte Cassino. Pomylił tych, którzy bronili klasztoru, z tymi, którzy chcieli go zdobyć – mówił Tomczyk.

Tomczyk przypomniał jednak wydarzenia ze stycznia 2025 roku. Wówczas ministra edukacji Barbara Nowacka omyłkowo powiedziała, że obozy zbudowali „polscy naziści”. Szybko przeprosiła i wyjaśniła, że było to przejęzyczenie.

Zgrzyt po słowach o Monte Cassino. Wróciła sprawa Nowackiej

Karol Nawrocki, który był wtedy kandydatem na prezydenta, ostro skomentował pomyłkę szefowej MEN. Sugerował, że jej wypowiedź mogła oznaczać „powielanie niemieckiej propagandy”. Tomczyk zarzucił obecnemu prezydentowi stosowanie podwójnych standardów. Przypomniał falę krytyki wymierzoną w Nowacką i powiedział, że Nawrocki zachował się wówczas „jak zwykły damski bokser”.

– Pamiętam, że cała ta prawa strona wylała hejt, a Nawrocki zachował się po prostu jak zwykły damski bokser – wspominał Tomczyk.

Wiceminister zakończył apelem, by w podobnych sytuacjach zakładać dobrą wolę mówiącego. Podkreślił, że politycy powinni uznawać prawo do przejęzyczenia niezależnie od tego, kto popełnia błąd.

Źródło: TVN24 / WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...